Niedobór żelaza w organizmie

Skąd pomysł na ten post? Otóż chciałabym Wam opowiedzieć "moją" historię, a dokładniej historię mojego syna. Zacznę od tego, że nie leczę dzieci z pomocą Doktora Google, a pewnie jest więcej matek, które tak jak ja pokładają zaufanie w lekarzach. W końcu oni są profesjonalistami, którzy powinni poprawnie diagnozować i leczyć. Zanim jednak przytoczę Wam co nas spotkało przedstawię najważniejsze zagadnienia związane z żelazem.

19 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

DIY: Kartki Wielkanocne handmade

Obawiałam się czy w tym roku w ogóle znajdę czas, by przygotować kartki. Doba wybitnie ostatnio mi się skróciła, więc wszystko odkładam na ostatnią chwilę. Jeśli przyzwyczaiłam znajomych i rodzinę do tego, że zawsze otrzymują kartki świąteczne handmade to i tym razem nie mogę nikogo zawieść. W ubiegłym roku kombinowałyśmy trochę bardziej - możecie zobaczyć klikając tutaj. Teraz ograniczyłyśmy się i wyszło o wiele ładniej.
Kartki Wielkanocne handmade :)

16 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Takie wrażenia człowiek docenia - Mam Blogerek Fanaberie

Czytaliście post "Czy Ty czujesz", że rymujesz? Tak mnie natchnęło, że relację ze spotkania Mam Blogerek Fanaberie macie pisaną wierszem :)
fot. Budująca Mama. I teraz wiecie jak wyglądam ;-) 

20 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Czy Ty czujesz, że rymujesz? + ilustracje do pobrania

W ostatnią sobotę spędzałam czas w bardzo miłym towarzystwie, ale o tym poczytacie u mnie niebawem. Wspominam o tym, gdyż jedna z moich towarzyszek, (Kasia z bloga Kiedy Mama Nie Śpi), wypowiadając się na mój temat, nieświadomie podsunęła mi pomysł na ten post. Wskazując moje mocne strony przypomniała mi, że jedną z rzeczy, które robiłam doskonale, bez zastanowienia, było rymowanie. Nigdy nie miałam z tym problemów, rymami mogłam sypać jak z rękawa. Od podstawówki pisałam wiersze (i poważne i zupełnie abstrakcyjne, a nawet absurdalne), które ukazywały się kilkukrotnie w "Gazecie Poznańskiej", bajeczki, a nawet kilka piosenek na bieżące potrzeby edukacyjne. I tak zostało mi do dzisiaj, o czym uczestniczki dwóch blogowych spotkań, w których uczestniczyłam mogły się przekonać. Mam zatem dla Was propozycję zabawy edukacyjnej właśnie dotyczącej rymów.

5 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Pędzące ślimaki Wydawnictwa Egmont

Dlaczego lubię planszówki? Bo zmuszają do myślenia. Tak, do myślenia, a czasami nawet do kombinowania, dozwolonego oczywiście. Im bardziej urozmaicone (w zrozumiały sposób) zasady tym lepiej, przynajmniej według mnie. Dodatkowo uwielbiam gry z różnymi akcesoriami, które potem mogę wykorzystać do czegoś innego, a jeśli są solidnie wykonane i trwałe to działa tylko na korzyść producenta. Tym razem napiszę Wam kilka słów o "Pędzących ślimakach" Wydawnictwa Egmont.
Pędzące ślimaki Na jednej nodze Wydawnictwo Egmont

15 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Właściwości czarnuszki i rezultaty jej stosowania

Jeśli znacie troszkę dłużej mój blog, pewnie wiecie, że z odpornością Hani jest dość kiepsko. Sam fakt że od kwietnia do grudnia miała 8 razy zapalenie oskrzeli, raz zapalenie krtani i kilka przeziębień nie napawa optymizmem. Od października do końca roku praktycznie nie zdrowiała.
Nie jestem zwolenniczką faszerowania dzieci różnymi specyfikami aptecznymi, skłaniam się raczej ku bardziej naturalnym rozwiązaniom (oczywiście poza sytuacjami gdzie leki są konieczne). Zawsze w okresie od wczesnej jesieni do wiosny gości u nas tran, a jeśli widzę pozytywne opinie o różnych ziołach chętnie po nie sięgam i sprawdzam ich działanie, chociaż nie traktuję swoich pociech jak króliki doświadczalne. Czystek się u nas nie sprawdził, niestety, choć piliśmy go rok.
Przyszła kolej na czarnuszkę, ja wybrałam ją w postaci oleju. Do najtańszych nie należy, ale biorąc pod uwagę, że i tak w aptece potrafiłam zostawić ponad 300 zł na miesiąc na leki dla Hanuli cena nie grała aż takiej roli. A skoro coś przetestowałam, wypróbowałam na własnych dzieciach i mogę Wam przekazać swoją opinię (bo zdrowe dziecko ma więcej możliwości :)) za pośrednictwem Internetu, korzystam z tej możliwości. Może macie podobne problemy zdrowotne?
Olej z czarnuszki, niepozornej rośliny o całym spektrum pozytywnych właściwości

26 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)