Cykl zabawy podwórkowe #2: Gąski - Mama na pełny etat

Niniejszym rozpoczynam gościnny cykl dotyczący zabaw podwórkowych z naszego dzieciństwa :). Premiera miała się odbyć w ubiegłym tygodniu, ale z różnych względów trzeba było ją przesunąć. Na pierwszy ogień idzie Patrycja z bloga Mama na pełny etat.

Prawda o tramwajach... I wszystko jasne!

Z okazji wydarzenia jakim było Blogowe LoveWydawnictwo Muchomor uraczyło nas książeczkami:
Światopełk Karpiński "Cała Prawda o tramwajach".
Książeczka przypadła do gustu i Córeczce i Synkowi. Dlaczego? Dlatego, że Hania tramwajem jechała może 4 razy w życiu i za każdym razem ma niesamowitą uciechę (stąd jej sympatia do tych pojazdów), a Wojtek lubi wszystko co ma kółka.

Sponsorzy Blogowe Love 2015 - czyli co musiałam dźwigać przez pół Poznania :)



Jak już wiecie 18 lipca brałam udział w spotkaniu Blogowe Love, które odbyło się w Blubra Kafe przy ul. Szamarzewskiego 14 w Poznaniu (a jeśli nie wiecie możecie doczytać tutaj). Przypomnę tylko, że organizatorkami były:

oraz

i to właśnie one pozyskały tylu sponsorów, że gdy zaglądałam na profil Blogowe Love, szczęka opadała mi coraz bardziej. Mimo wszystko nie spodziewałam się, że wrócę do domu obładowana konkretami i to w taaaakiej ilości.
Poniżej przedstawiam Wam zatem Sponsorów i prezenty jakie otrzymałam. O każdym postaram się coś napisać (subiektywnie i nieco humorystycznie).

Mydło w kostce - DIY!

Kiedy zbliżał się Dzień Mamy fora dla nauczycieli wręcz kipiały od pomysłów na prezenty. Wtedy właśnie natknęłam się na przepis jak zrobić mydełko w kostce. W pracy mieliśmy tydzień małego naukowca, więc wykorzystałam ten pomysł. Z racji, iż ciekawsze zajęcia dokumentujemy na Fanpage naszego przedszkola, miałam okazję sfotografować także Hanię w akcji :)

Potrzebujemy:

- 0,5 szkl. mydła w płynie (najlepiej kolorowego),
- 2 łyżki żelatyny spożywczej,
- łyżeczkę soli,
- 3/4 szkl. wrzątku,
- ewentualnie płatki kwiatów,
- naczynie/miseczkę
- foremki.

Wykonanie:


Do wrzątku wsypujemy łyżkę żelatyny i łyżeczkę soli. Mieszamy do rozpuszczenia. Następnie do mikstury dolewamy mydło lub żel do kąpieli - dowolny. Znów mieszamy. Z pomocą dorosłego przelewamy miksturę do dowolnej foremki. Aby mydełko ładniej się prezentowało można dodać płatki suszonych kwiatów.


Dla dzieci w przedszkolu przygotowałyśmy trzy rodzaje "bazy". Mydło fioletowe i jasnoróżowe oraz męski niebieski żel do kąpieli. Jako formy posłużyły nam: silikonowe foremki do lodu i do ciast, a także blaszane do babeczek.

Całość włożyłyśmy do lodówki, gdzie powinny spędzić 12 godzin. My jednak po 2 godzinach wyjęłyśmy je z foremek. Uznałyśmy, że mimo wszystko i tak musimy je włożyć znów do lodówki, bo nie miały jeszcze pożądanej "konsystencji" :)


Misiek Hani z fioletowego mydełka

A tutaj w towarzystwie kolegi, który zachwycił nas najbardziej. Miś po prawej to mieszanka mydła fioletowego i jasnoróżowego. 
Jest i Minnie oraz blok, stworzony z mikstur nie mieszczących się w innych małych formach (do pokrojenia). 

Gwiazdki, pałeczki i babeczki pachniały najintensywniej - męskim żelem. Ale były i subtelne kwiatuszki.

Każdy mały badacz otrzymał do domu mydełko i dla Mamy i dla Taty.
Uwielbiam takie zajęcia, gdzie mamy możliwość wykorzystania wielu zmysłów (poznawanie polisensoryczne): w tym przypadku - wzroku, węchu i dotyku. Dzięki temu zapamiętuje się więcej!
Prawda, że mydełka wyszły cudnie? To naprawdę rewelacyjny pomysł na upominek - jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Jeśli dodamy mniej żelatyny mamy idealną bazę do świeczek żelowych!

NOWE i Blogowe Love 2015

Kiedy zaczynałam prowadzić blog traktowałam go jako przestrzeń, gdzie mogę zawrzeć istotne z mojego punktu widzenia informacje, które przydadzą mi się w życiu zarówno prywatnym jak i zawodowym. Miałam na myśli zgromadzenie wszystkiego w jednym miejscu i ewentualne podzielenie się pomysłami z innymi. Nigdy nie przypuszczałam, że wezmę udział w spotkaniu dla blogerów. Przypadkowo podczas przeglądania FB natknęłam się na plakat o spotkaniu, które miało odbyć się w Poznaniu. Blog jednej z organizatorek znałam, więc wysłałam zgłoszenie, aczkolwiek nie łudziłam się, iż mogłabym się tam dostać. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam, że jestem na liście!

Drewniany pociąg puzzle z liczbami i kształtami

Nie ukrywam, że jestem fanką drewnianych zabawek - pewnie zdążyliście się już przekonać. A jeśli mają dodatkowo wiele walorów edukacyjnych to lubię je jeszcze bardziej.
Tym razem przedstawiam Wam:
Drewniany pociąg. Puzzle z liczbami i kształtami - Elefun

Zestaw składa się z 28 dużych puzzli (a w zasadzie z 29, gdyby liczyć dodatkowy/zapasowy zamontowany przy pudełku) i dostarcza rozrywki na dłuższy czas.

Wydzieranki: piłka

Technika wydzieranek jest znana chyba każdemu. Z pozoru łatwa, lecz "w praniu" okazuje się, że może sprawiać kłopot. Ćwiczy przede wszystkim sprawność paluszków, aczkolwiek dzięki niej dziecko rozwija cierpliwość (trzeba przecież dokończyć pracę) i kreatywność (dobór kolorów, sposób naklejania).
Samo darcie - błahostka? Otóż niekoniecznie. Najmłodsze dzieci w wieku przedszkolnym mają problem, aby podrzeć papier na małe części (na duże - owszem, bo to idzie sprawnie), szybko się zniechęcają i najzwyczajniej nudzą. Nie chce im się wyklejać powierzchni, dlatego na początku powinniśmy zacząć od ilustracji bardzo prostych i niezbyt dużych.

Cykl zabawy i gry podwórkowe #1: gra w pajaca

Ostatnio często porównuje się sposoby spędzania czasu przez nasze pokolenie i przez "współczesne" dzieci. Nam w zasadzie niewiele do szczęścia było potrzeba, gdy mieliśmy podwórko i/lub towarzystwo. Zabaw wymyślaliśmy tysiące i zawsze mieliśmy co robić, a największą karą był zakaz wyjścia z domu.
Powoli pokazuję Hani zabawy podwórkowe z mojego dzieciństwa. Zaczynamy od gry w "pajaca" -

Gra planszowa: Smerfy

Bardzo ubolewam nad tym, iż w dzisiejszych czasach gry planszowe wypierane są przez gry multimedialne. Coraz mniej dzieci wie do czego służą pionki i kostki, ale za to świetnie sobie radzą w operowaniu myszą, klawiaturą czy ekranami dotykowymi. Gdy ja byłam dzieckiem godzinami graliśmy w Monopoly (Fortunę), Chińczyka i inne planszówki. Obecnie też są one dostępne, ale już chyba nie cieszą się taką popularnością.

W związku z tym postanowiłam stworzyć z Hanią własną grę, która umili nam czas np. w deszczowe dni. Z racji, iż w domu mamy naklejki Smerfów - są one głównymi bohaterami naszej nowej zabawy.

Zagadkowe zwierzaki

Jest tutaj ktoś, kto nie lubi zagadek? Zagadki świetnie rozwijają myślenie i wyobraźnię, doskonalą analizę (treści) i syntezę (posiadanych informacji). Dziś proponuję Wam w związku z tym książeczkę:
"Zagadkowe zwierzaki" z serii Biblioteka Malucha Wydawnictwa Wilga.

Poznańska Palmiarnia - poszerzamy zainteresowania przyrodnicze

Nie od dziś wiadomo, że wiedzę najlepiej zdobywa się i utrwala poprzez doświadczenie. Poznanie polisensoryczne (wielozmysłowe) daje najskuteczniejsze efekty. Nie wiem jaka będzie pasja Hani w przyszłości, ale jeśli mam sposobność, dostarczam jej jak największej ilości wrażeń. Tym razem znów próbowałam rozbudzić w niej zainteresowania przyrodnicze. Wybraliśmy się rodzinnie do Palmiarni. Sama byłam tam, gdy miałam 6 lat, więc na dobrą sprawę niebyt wiele pamiętam, ale jest to miejsce, gdzie mile można spędzić część dnia. Koszt wstępu to 7 zł - osoba dorosła, 5 zł - dziecko powyżej 3 roku życia (chyba, że jest akcja Poznań za pół ceny, wtedy płacimy 1/2). Moim zdaniem nie jest to zbyt wygórowany koszt.

Dlaczego warto udać się do Palmiarni? Nie tylko po to by pooglądać różne gatunki flory, ale także i fauny! Palmiarnia składa się z kilku części, w których można przede wszystkim podziwiać rośliny z różnych zakątków świata i wzbogacić swoją wiedzę na ich temat. Praktycznie przy każdym drzewku, krzaczku etc. znajduje się nazwa i/lub opis. To samo dotyczy zwierząt głównie gadów i ryb.

Narysuj... dinozaura (lub inne zwierzę)

Kiedy właściwie nadchodzi czas na naukę rysowania - na to pytanie trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Najlepszy moment jest taki, gdy dziecko potrafi dobrze trzymać kredkę czy ołówek i kreślić różne kształty. Na ogół zaczynamy przygodę od nauki kolorowania "gotowców" (chociaż ostatnio usłyszałam, że kolorowanki to zło, bo uczą tylko bazgrać...) tudzież kreatywnego wyładowania emocji i przelewanych własnych wizji na białej kartce (choć niektóre dzieci wolą np. ściany :-)). Osobiście uczę rysować Hanię sukcesywnie na zasadzie zabawy, absolutnie nie skłaniam się ku temu, aby jej rysunki były idealne i dokładnie przedstawiały to, co miała w zamyśle na kartce przedstawić. Choć zdarza się, że mnie zaskakuje, jak na przykład dziś, ale o tym później.
Jak wiecie niedawno odwiedziliśmy Park Dinozaurów, więc w tej tematyce pozostajemy, aby utrwalić nieco zdobytą podczas wycieczki wiedzę. Tym razem nie uczę jej rysować od podstaw. Moja propozycja jest następująca:
 Znalazłam w Internecie obrazki, które postanowiłam sama narysować (wolę typowe "dziecięce" ilustracje, niż fotografię, bo nie jestem artystą plastykiem i łatwiej mi, gdy widzę jak poprowadzić daną linię). A więc mój wybór padł na dwa okazy.


Podróż w czasy prehistoryczne...

Są dzieci, które bardzo interesują się dinozaurami. Miałam kiedyś w przedszkolu 4-letniego znawcę wszystkich gatunków, które już dawno wyginęły... Dzisiaj chciałabym Wam polecić miejsce idealne dla młodszych i starszych, zafascynowanych właśnie dinozaurami.
Parków takich jak ten jest w Polsce wiele. My wybraliśmy się na wycieczkę do Zaurolandii do Rogowa, miejscowości położonej około 25 km od Gniezna. Ani Hania, ani tym bardziej Wojtek nie są wyjątkowymi miłośnikami dinozaurów, ale może w przyszłości będą? Jeśli jest możliwość, uważam iż warto skorzystać i pokazać dzieciom jakie wielkie stworzenia kiedyś chodziły po Ziemi.
 
 
Bilet dla osoby dorosłej to koszt

Tangram - zabawa dla małych i dużych

Czy słyszeliście kiedyś o tangramie? Jeśli nie to wyjaśnię Wam, że to chińska łamigłówka znana od 3000 lat. W sumie to nic innego jak kwadrat pocięty w odpowiedni sposób na 7 innych figur:
- 2 identyczne duże trójkąty prostokątne,
- 2 identyczne małe trójkąty prostokątne,
- 1 średni trójkąt prostokątny,
- 1 kwadrat,
- 1 równoległobok.
 

 Z w/w figur można stworzyć tysiące różnych rzeczy. Dla leniwych podpowiadam,