Przepis: Jogurt porzeczkowy

Sezon truskawkowy zaraz będzie zbliżał się ku końcowi. Moje dzieci zajadają je tonami. Wykorzystuję je do ciast, koktajli i innych deserów czy jogurtów. Truskawki lubi chyba każdy. Porzeczki już chyba nie cieszą się takim powodzeniem, bo są bardziej kwaśne. Mojemu rocznemu synkowi to nie przeszkadza, stoi przy krzaczku i obrywa je dopóki ktoś go nie odciągnie :) Hania nie przepada za nimi, a szkoda bo też są zdrowe. Stąd pomysł na kolejną wspólną misję w kuchni (trudno to nazwać przepisem, ale cóż...) :)
 
Opiszę troszeczkę właściwości porzeczek:

Zakończenie roku szkolnego. Podziękowania dla nauczyciela tak czy nie?

Ten post piszę głównie jako mama, nie nauczycielka. Chciałabym poznać Waszą opinię na temat obdarowywania nauczycieli z okazji zakończenia roku szkolnego.
Sama zostałam wychowana w taki sposób, by okazywać wdzięczność za pracę, którą włożył nauczyciel w edukowanie dziecka. Mama co roku kupowała nam kwiaty, które wręczałyśmy nauczycielom - głównie wychowawcom. Tego samego uczę Hanię. Dziś odbyło się jej pierwsze

Biret z własnym logo

Zbliża się koniec roku szkolnego, więc i w naszym przedszkolu żegnamy "Absolwentów". Przypadło mi w udziale wykonanie części dekoracji na tę uroczystość oraz dyplomów. A co tam... Pochwalę się, że dyplomy robiłam sama od podstaw i wyszły całkiem ładnie - przynajmniej mnie i koleżankom się podobają (chyba, że chcą być miłe i nie mówią prawdy :-P). Wracając do tematu: musiałam wykonać m.in. biret.
Gdy Hania zobaczyła co robię koniecznie chciała stworzyć swój. Niestety nie pokażę Wam jak zrobić czapkę, które można założyć na głowę (przynajmniej nie tym razem), ale pomysł na własne logo w wykonaniu dziecka lub dekorację na przyszłość zaprezentuję krok po kroku :)


Potrzebujemy:

Święto Taty w naszym wydaniu...

Gdziekolwiek nie spojrzeć wszędzie informacje o Dniu Ojca. W Internecie każdy o tym pisze, pojawia się mnóstwo życzeń na portalach społecznościowych, listy prezentowe itd. Więc i u nas temat taty zostanie poruszony.

Doskonale wiecie, że zawsze staram się by Hania zrobiła coś własnymi siłami. Niestety - koniec roku szkolnego to 10x więcej pracy niż zwykle i najzwyczajniej mam tak ograniczony czas, że nawet nie miałam kiedy zrealizować z nią jakiegoś projektu w tajemnicy przed tatusiem. Ale to nic - w przedszkolu wszystkie dzieci przygotowały medal NAJLEPSZEGO TATY NA ŚWIECIE, więc jakiś element własnej produkcji się znalazł. Kształtowanie właściwej postawy wobec rodziców to szalenie ważny element wychowania.
 
Należę do tych osób, które dodatkowo jeszcze coś dokupią 'od dzieci'. Staram się by miało to związek i kojarzyło się z nimi.
 

Centrum rozrywki dla dzieci Madagaskar

Dziś chciałabym Wam przedstawić kolejne miejsce, które warto odwiedzić z dziećmi by rozładowały nadmiar energii. W zasadzie każdy znajdzie tu coś dla siebie: i dziecko roczne i dorosły :)
Mój siostrzeniec miał imieniny, więc siostra rzuciła hasło: "Jedziemy z dzieciakami do Madagaskaru". Jest to centrum rozrywki w Poznaniu przy ul. Smardzewskiej 13. Zacznę od cennika:
godzina 15 zł - cena przystępna, ale ta opcja jest w ogóle nieopłacalna zważywszy, że karnet 5-godzinny kosztuje 25 zł (a w takim miejscu godzinka to mało). Wiadomo już jaką opcję my wybraliśmy (oczywiście nie wytrzymaliśmy całych 5 godzin). Naszych dzieciaczków było 5, zatem mojemu roczniakowi (z racji wieku) pozwolono wejść bez opłaty.
 
Przy wejściu jest szatnia z wieszaczkami i przegródkami na buciki

Przepis: placuszki jogurtowe.

Na prośbę Mamiheli przepis na pyszne placuszki jogurtowe nie tylko dla dzieciaczków. Mogą być propozycją na podwieczorek lub przekąskę. My akurat wykorzystałyśmy je jako dodatek do obiadu :-P.
Odkąd pamiętam Hania chętnie pomagała mi w kuchni - we wszystkim, nawet, gdy ta "pomoc" była dla mnie czystym szkodzeniem i problemem. Miłość i zainteresowanie spędzaniem czasu przy garnkach i piekarniku odziedziczyła zapewne po babci. Nie chcę jej zniechęcać, więc pozwalam na wiele rzeczy. Niech się uczy od małego, przyda jej się ta umiejętność w życiu :)

Potrzebujemy:
Do wykonania placuszków:
- szklanka mąki,
- 1/4 szklanki mleka,
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia,
 - mały jogurt naturalny (szklanka),
- cukier wanilinowy,
- jajko,
- szczypta soli,
- odrobina oleju do smażenia,
- cukier puder/owoce/konfitury/dżem

Wykonanie:
Mąkę, proszek do pieczenia, jogurt, mleko i cukier wanilinowy mieszamy razem.

Oddzielamy żółtko od białka. Żółtko dodajemy do ciasta, a białko ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Jak widać Hania już wie jak testować czy białko ubite jest prawidłowo :) Ponieważ to Hania przygotowywała ciasto pozwoliłam jej na dokładniejsze wymieszanie go mikserem po ubiciu białka.

Za pomocą drewnianej łyżki przekładamy białko do ciasta i delikatnie mieszamy.
Rozgrzewamy patelnię z niewielką ilością oleju i smażymy placuszki dowolnej wielkości. Pierwszy pozwoliłam nałożyć Hani samodzielnie. Jednak ponieważ z gorącą patelnią nie ma żartów i później trzeba działać dość szybko i precyzyjnie na tym jej rola się skończyła

Gotowe placuszki można posypać cukrem pudrem lub dowolną konfiturą. My wykorzystałyśmy tym razem jagody z domowej zaprawy.
Gdyby ktoś nie wierzył, że dzieci kochają te placuszki załączam umorusaną jagodami buźkę najmłodszego :)
A Wasze dzieciaczki lubią tego typu przekąski? Jeśli macie jakieś ciekawe przepisy śmiało wrzucajcie w komentarzach :)

Rozkwitający kwiat

Doświadczenie to przygotowała moja koleżanka z pracy. Nie wiem skąd zaczerpnęła pomysł, ale jest świetny, dlatego powtórzyłyśmy sobie to z Hanią w domu. Wszyscy wiedzą, że kwiaty rozkwitają, ale raczej nikt nie ma tyle czasu i cierpliwości, aby wstać wcześnie rano, usiąść przy pąku i czekać aż się rozwinie :) Można jednak w banalnie łatwy sposób zaprezentować dzieciom cały ten proces. Jak dla mnie +10 do rozbudzania zainteresowań przyrodniczych.

Potrzebujemy:
- miskę z wodą,

Ogólnopolski Dzień Tańca z Klanzą Poznań

Prawie z miesięcznym opóźnieniem wreszcie znalazłam chwilę by opisać VIII Dzień Tańca z Klanzą, który w całej Polsce odbywa się 15 maja. My brałyśmy udział w tym organizowanym na poznańskiej Cytadeli. Ci z Was, którzy śledzą mój profil na FB wiedzą, iż zachęcałam do udziału w tym wydarzeniu. Dlaczego?
Stowarzyszenie Animatorów i Pedagogów Klanza skupia naprawdę cudownych ludzi. Miałam szansę uczestniczyć w kilku szkoleniach i uwierzcie - wiele się nauczyłam. W Dniu Tańca brałam udział po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Podobało się nie tylko mnie, ale również Hani.
 
Najpierw potańczyliśmy, w kole, indywidualnie i z chustami Klanzy - rewelacyjnym gadżetem, który posiada chyba każde przedszkole :) Pełna integracja, każdy uśmiechnięty i zadowolony! Wszystkie obecne Zośki otrzymały kwiatki i mogły zrobić sobie wspólne pamiątkowe zdjęcie w specjalnej ramce. Dlaczego Zośki? Dlatego, że założycielką Stowarzyszenia była Zofia i z racji tego co roku w ten sposób wszyscy animatorzy świętują jej imieniny.
 

"Antystresowa" zabawka

Ostatnio gdzieś na FB widziałam filmik z opisem wykonania piłeczki z balona i mąki. Dla mnie to nic innego jak popularny niegdyś "gniotek", albo gadżet okrzyknięty mianem antystresowego. Dzieci raczej się nie stresują na tyle, aby było im to potrzebne do rozładowywania napięcia, aczkolwiek "zabawka" ta usprawnia pracę rąk i paluszków oraz pomaga regulować siłę nacisku, co przydaje się w późniejszej nauce pisania.
 
Potrzebujemy:

Mozaika geometryczna

Z pomocą mozaiki geometrycznej można stworzyć nieskończenie wiele wzorów, wystarczy popuścić wodze fantazji. Powiem Wam, że i ja lubię się nią bawić.
 
 
Pozytywne strony:

Wszystkie dzieci nasze są

Przy okazji Dnia Dziecka zawsze chodzi mi po głowie piosenka Majki Jeżowskiej "Wszystkie dzieci nasze są". Będąc na działce zapytałam Hani i siostrzeńców (wiek 3-7 lat) czy chcą zrobić dzieciaczki z rolek. Chętnie się zgodzili. Zabrałam cały plecak materiałów, ponieważ tak czy siak zamierzałam zrealizować to z Hanią - dość dawno razem nie dłubałyśmy (od kiedy wróciłam do pracy czasu na takie zabawy w domu coraz mniej - tworzymy w przedszkolu).
Najpierw chwilkę porozmawialiśmy o różnych narodowościach i rasach (nie lubię tego słowa w odniesieniu do ludzi). Pokazałam im kilka fotografii na telefonie: Europejczyków, Azjatów, Afrykanów (nazewnictwo umowne) i Indian. Chciałam nauczyć ich troszkę tolerancji, zwrócić uwagę, że mimo innego koloru skóry czy różnych cech wyglądu wszyscy jesteśmy równi i każdemu należy się szacunek. Nikogo nie powinno wytykać się palcami. Kiedy omówiliśmy już cechy charakterystyczne, po których można rozpoznać Azjatę czy Indianina zabraliśmy się do pracy.

Park Orientacji Przestrzennej - Owińska k/Poznania

Z okazji Dnia Dziecka maluchy z naszego przedszkola udały się na wycieczkę do Parku Orientacji Przestrzennej w Owińskach niedaleko Poznania. Jeśli ktoś Was mieszka w najbliższej okolicy z czystym sercem polecam wyprawę tam z Waszymi dziećmi. Wstęp jest bezpłatny.
Czym w ogóle jest Park Orientacji Przestrzennej?
"To wyjątkowy w Europie model przestrzeni służącej rehabilitacji i rewalidacji osób z dysfunkcją wzroku. Dzięki staraniom Powiatu Poznańskiego przy udziale dotacji Unijnych na terenie pocysterskiego zespołu klasztornego powstał park o powierzchni prawie 3 hektarów, którego otwarcie nastąpiło 3 września 2012 roku. Stworzona otwarta strefa rekreacji jest połączeniem parku krajobrazowego i odtworzonego ogrodu barokowego wraz z zabytkową aleją grabową. Zainstalowane urządzenia w Parku oraz zastosowane rozwiązania architektoniczne (zagospodarowanie przestrzeni) stanowią pomoc dla osób niewidzących i słabowidzących w nauce orientacji przestrzennej." Źródło
 
Nie tylko dzieci przebywające w ośrodku przy parku mogą z niego korzystać. Dostępny jest on dla każdego, w wyznaczonych dniach i godzinach. Naprawdę jest bardzo nowoczesny i można tam miło spędzić dzień. Atrakcji jest tyle, że czas ucieka niesamowicie szybko. Wszystkiego możecie dowiedzieć się z regulaminu:

Nauczyciele + Rodzice - ku uciesze dzieci

Jak pewnie zdążyliście zauważyć ostatnio zniknęłam :) Miałam sporo obowiązków w związku z Dniem Mamy i Dniem Dziecka. Temat będzie troszkę z pogranicza, zważywszy na to, co opisuję na co dzień na blogu.
 
Prawie każdy z Was prędzej czy później pośle (lub już posłał) dziecko do przedszkola. Nie będę rozwodzić się na ten temat, jednak opiszę Wam jak można nawiązać współpracę między nauczycielem a rodzicem ku zadowoleniu dzieci. W placówce, w której pracuję to już tradycja: od 4 lat po występie z okazji Dnia Mamy i Taty przygotowujemy niespodziankę dla przedszkolaków w postaci przedstawienia. Był już "Kopciuszek", "Czerwony Kapturek", "Jaś i Małgosia", a w tym roku "Kot w butach".