Jaki Sylwester taki cały rok?

Każdy robi sobie noworoczne postanowienia. Ja również. Najważniejsze to - żadnych postanowień, a jedynie realizacja wszystkiego na bieżąco. Są zabobony, w stylu: "jaki Sylwester (tudzież Nowy Rok) taki cały następny rok". Ostatnio nie miałam czasu skupiać się za bardzo na tematyce bloga i podchodzę luźno do tematów, niemniej jednak w myśl zasady, którą przed chwilą przytoczyłam, dla przesądnych, oczywiście z przymrużeniem okaz podpowiadam jak się przygotować:
źródło: http://pixabay.com

W dniu własnych urodzin...

Dziś mam urodziny i pierwszy raz w życiu zastanawiam się dlaczego w naszej rodzinie celebrujemy tylko jubileusze najmłodszych. Przecież to właśnie urodziny są wyjątkowe, jedyne i niepowtarzalne... Stwierdzam, że jesteśmy chyba dziwni, skoro obchodzimy głównie imieniny - skąd się wziął ten zwyczaj u nas - nie mam pojęcia. 

Niemniej tym razem sama sobie składam życzenia, jeśli ktoś chce się dołączyć, a nie wie co mógłby powiedzieć, ma gotową podpowiedź. Poszalejemy:

1. Zdrowia - tego nigdy nie za wiele. Ułatwia ono bardzo realizację każdego wyznaczonego celu.

2. Grzecznych, mądrych dzieci - i w domu i w pracy. Nie ma co ukrywać, że moje życie toczy się wokół dzieci. Dosłownie.


3. Miłości, by czuć się potrzebną :)


4. Kasy, która zawsze się przydaje...

5. Wypełnionej garderoby - bym w końcu mogła nie mówić, że "nie mam się w co ubrać". Szczególnie przydałoby się kilka sukienek, spódnic, spodni, żakietów czy cardiganów... (i żebym w końcu nauczyła się chodzić na szpilkach... Tak, w mojej garderobie większość butów ma płaską podeszwę. I torebki... zawsze mam ważniejsze wydatki. Tak więc punkt czwarty niezbędny.)
źródło: https://www.chiclook.pl/ hm.com c-and-a.com.pl
6. Pracy - która daje stałe źródło dochodów, satysfakcję, niezależność i pozwala się rozwijać.

7. Szczęścia - ogólnie.


8. Kilku ciekawych podróży :)

9. Żeby moja doba uległa wydłużeniu...


Mocno jestem wymagająca?

A co tam, niech się spełni chociaż część.

Bileciki do prezentów świątecznych DIY + video-życzenia świąteczne

Ostatnio pokazywałam Wam jak można zapakować prezenty. Zapomniałam o instruktażu wykonania samodzielnie torebki na prezenty, chociaż w fazie początkowej to planowałam... Cóż, znajdziecie go na pewno na YT lub innych blogach. Tymczasem przygotowałyśmy z Hanią propozycję prostych bilecików do prezentów, łatwych do zrobienia przez dziecko.


Potrzebujemy:
- dziurkacze ozdobne (pewnie zauważyliście, że ja je uwielbiam, muszę koniecznie wzbogacić kolekcję),
- papier samoprzylepny hologramowy,
- kartki techniczne na bazę bilecików,
- klej,
- kolorowe karteczki lub tekturę falistą,
- nożyczki ozdobne,
- koła (trzy białe, jedno beżowe małe, jedno żółte małe).

Wykonanie:
Bilecik 1.
Choinka z serc (tak naprawdę możecie użyć obojętnie jakiego wzoru dziurkacza, nawet najzwyklejszego...).
Wycinamy dziurkaczem ozdobnym serduszka. Można wykorzystać do tego zwykły papier, metalizowany, brokatowy, hologramowy, tekturę falistą lub czego dusza zapragnie.
Naklejamy równe szeregi serc (tutaj poczynając od dołu), każdy następny krótszy od poprzedniego.
Na czubku mocujemy gwiazdkę. Pamiętamy też o pniu.


Bilecik 2.
Choinka z gwiazdek
 Wykonanie analogiczne do poprzedniego bileciku, tylko zamiast serc są gwiazdy, a zamiast gwiazdy na czubku jest kokardka.



 Bilecik 3.
Aniołek
 Wycinamy trzy równe koła nożyczkami ozdobnymi (zrobiłam to za Hanię, gdyż chciałam, aby były równe, a nożyczki stępiłam ostatnio na tekturze falistej). Dwa z nich składamy na pół, trzecie tylko po skosie po bokach (zdj. 3 powyżej)

 Przyklejamy skrzydełka (koła złożone na pół), a na nich sukienkę. Kolejny krok to "montaż głowy". Włosy powstały z żółtego kółka rozciętego na pół, a buźka narysowana jest pisakami.


Pozostaje nam tylko dołączyć bileciki do prezentów :) Na szczęście Pani Elf już skończyła je pakować. Wyżywała się na nich strasznie... ;-P A i tak Pan Elf powie: po co to i rozszarpie swój papier jak Reksio szynkę :)

Z naszej strony to wszystko w tematyce świątecznej. Pamiętajcie, aby spędzić ten czas rodzinnie, najlepiej bez oglądania telewizji (chyba, że już musicie zobaczyć po raz milionowy Kevina. Kto przeoczy zawsze może go odnaleźć tutaj: http://goldvod.tv/) :) Tymczasem zachęcam Was do obejrzenia filmiku z życzeniami, nagranego przez grupę wyjątkowych blogujących osób (jestem w tym gronie także ja, jeśli ktoś chce zobaczyć jak wyglądam, ma niepowtarzalną szansę :), zmontowanym przez Eli Milamalim. Niech Wam się spełni wszystko, co jest w nim wypowiedziane!


Pierś z kurczaka faszerowana szpinakiem w cieście francuskim

Mimo, że zbliżają się Święta Bożego Narodzenia podam Wam przepis, który nie ma z nimi nic wspólnego :) Hania miłość do kucharzenia odziedziczyła po babciach. Dodatkowo biorąc do serca słowa pani Gruszczyk-Kolczyńskiej (specjalistki w dziedzinie dziecięcej matematyki) "Zabierajcie dzieci do kuchni. Gotowanie uczy matematyki" - włączam Hanię często w kuchenne prace. Wczorajszy obiad przygotowała w 90% sama i jestem z niej dumna, bo wykonanie do najłatwiejszych nie należy, biorąc pod uwagę, że kucharka ma niespełna 4 lata :).

Przepis wpadł mi kiedyś w oko na fb, zapisałam w zeszycie i wracam do niego chętnie. Nigdy nie lubiłam szpinaku, pamiętam jak raz w życiu mama zmusiła mnie do jedzenia tego, czego, jak wówczas mi się wydawało nikt nie lubił. Trauma... Po latach, gdy rozszerzałam dziecięcą dietę, sięgnęłam po to warzywo i... nauczyłam się je także jeść. Grunt to dobrze je przyprawić.

Sposoby pakowania prezentów

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a w raz z nimi prezentowy szał. I właśnie na prezentach chciałabym się dzisiaj skupić. Nie będę Wam jednak podpowiadać co kupić, ale jak zapakować, bo niektórzy uważają, że to zbyt trudne...

Łóżkowe dylematy...

Bardzo rzadko piszę o tematach, które nie mają typowego związku z rozwojem różnych umiejętności dziecka. Teraz jednak staję przed trudnym wyborem i potrzebuję porady kogoś, kto ma większe doświadczenie w kwestii która mnie nurtuje. 
źródło: http://pixabay.com

Tradycje bożonarodzeniowe w naszym domu

Czy Polacy to tradycjonaliści? Uważam, że tak! Nie zaprzeczam jednak, że tendencja do wprowadzania różnorakich zmian jest coraz bardziej zauważalna. Niemniej, jeśli chodzi o mnie, chciałabym przekazać swoim dzieciom to, czego mnie nauczyli rodzice lub to, co podoba mi się w zwyczajach związanych z obchodami Bożego Narodzenia. Co prawda nie odczuwam już tego klimatu tak jak wtedy, kiedy byłam beztroskim dzieckiem... gdy cieszyły ozdoby w witrynach sklepów, czekoladowe gwiazdorki (które obecnie pojawiają się już we wrześniu), pierwszy śnieg (którego teraz jest jak na lekarstwo przez całą zimę), poszukiwania paczek w szafie (gdy już wiadomo było, że Gwiazdor wyręcza się rodzicami)... Ale skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie lubię tego okresu.
źródło: Internet

Ozdoby na choinkę z wełny

W Internecie jest  całe mnóstwo rzeczy, które można wykonać ze sznurków, sznureczków itp. Ostatnio pokazywałam Wam jak zrobić choinki z nitki, dzisiaj w podobny sposób robiłyśmy ozdoby na choinkę z wełny.

Kapitan nauka: Zabawy logiczne

Już ostatnio wspominałam Wam, że ukaże się post o kolejnej pozycji z serii Zagadek Obrazkowych Kapitana Nauki. O pierwszej możecie poczytać tutaj
Tym razem przedstawiam Wam Zabawy logiczne. Często tworzę sama, ale jeśli mogę korzystać z pomocy przemyślanych, doprecyzowanych, chętnie po nie sięgam.

Świąteczne kartki 2015

Czas najwyższy ruszyć z produkcją kartek. Kto nas troszkę śledzi ten wie, że kartki robimy same i wysyłamy je pocztą. Tak, jeszcze należymy do tych, którzy kultywują tradycyjną formę przekazywania życzeń! Ubiegłoroczne możecie zobaczyć tutaj. Z roku na rok stopień trudności będzie nieco wzrastał, bo to moje dziecko jest głównym wykonawcą, przy niewielkiej mojej pomocy.

Choinki z nitek DIY

Tym razem ani zdjęcia, ani wykonanie nie jest nasze, a trójki moich siostrzeńców, z którymi mama też lubi się pobawić, ba - tym razem zaangażował się także tata (pomagał najmłodszej Gwieździe)! Pomysłów na wykonanie choinek jest mnóstwo. My w ubiegłym roku robiłyśmy z makaronu (możecie zobaczyć ją tutaj), a u moich gości w ruch poszły nici.

Gra Dzielne myszki Egmont

Niedawno miałam przyjemność zrecenzować Wam pierwszą z gier z serii "Zagraj ze mną" Egmont. Dzisiaj pora na kolejną, tym razem "Dzielne myszki".
Ta planszówka jest bardziej skomplikowana niż poprzednia, ale gra się w nią przyjemnie. Przede wszystkim tutaj wymagana jest większa koncentracja. Przeznaczona jest dla dzieci powyżej 4 roku życia, ale Hania gra w nią chętnie - jednak potrzebna jest jej tutaj mała pomoc dorosłych.

Gwiazda betlejemska z papieru DIY

Przedszkole w którym pracuję znajduje się w niewielkiej wsi. Powiem szczerze, że ciągle jestem pod wrażeniem tego, jak tutejsza lokalna społeczność potrafi się zintegrować i faktu ile talentów można tutaj spotkać. Bardzo wielu mieszkańców zajmuje się rękodziełem, ostatnio odbyła się nawet wystawa ich prac i mówiąc kolokwialnie - szczęka opadła mi do podłogi zwłaszcza, gdy zobaczyłam wyszywane ręcznie obrazy - na pierwszy rzut oka byłam przekonana, że są malowane! Inspiracją do dzisiejszej mojej pracy był wieniec z kartek starych książek, udekorowany odrobiną świerku. A skoro do Świąt Bożego Narodzenia został niespełna miesiąc, w głowie narodziła mi się wizja stworzenia tą metodą gwiazdy betlejemskiej. Tym razem bez udziału Hani. Córka w przedszkolu, syn odbywający popołudniową drzemkę, więc mama chora na grypę zamiast leżeć, znalazła za dnia kilka chwil dla siebie by zrealizować projekt. Nie wyszedł zupełnie tak jakbym tego chciała, ale do dekoracji choćby w przedszkolu się nada.

Nauka kolorów: Mała biała rybka + zabawa dydaktyczna

Sposobów nauczania kolorów jest bardzo wiele. Można do tego celu wykorzystać klocki, różnobarwne kartki, zabawki, przedmioty codziennego użytku lub książeczki tematyczne. Dzisiejszy wpis dotyczyć będzie właśnie lektury dla najmłodszych Wydawnictwa Mamania.
"Mała biała rybka" autorstwa Guido van Genechtena wprowadzi Wasze pociechy w kolorowy świat mieszkańców mórz i oceanów. 


Kapitan Nauka: Łamigłówki

Zagadki obrazkowe Kapitana Nauki to seria przeznaczona dla dzieci od 3-9 lat, której celem jest rozwijanie różnorakich umiejętności. Dziś mam przyjemność zaprezentować Wam jedną z propozycji, mianowicie "Łamigłówki" odpowiednie dla maluchów od lat 3 do 5. 

List do Świętego Mikołaja

Mamy połowę listopada, ale już teraz trzeba wysłać list do Św. Mikołaja, aby zdążył zaopatrzyć się w odpowiednie prezenty. Niektórzy uważają, że bezsensowne jest wmawianie dziecku, iż Św. Mikołaj istnieje. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, gdyż sama pamiętam, iż dreszczyk emocji był stałym, nieodzownym elementem świątecznego klimatu, sprawiającym, że niecierpliwie czekało się na 6 grudnia (pucowało się buty, a pierwsze kroki po pobudce kierowało się na korytarz) czy Wigilię Bożego Narodzenia (do nas przychodził Gwiazdor, który zostawiał stertę prezentów pod choinką).

Twórcza radość dziecka i misio mozaika

"Cóż to za twórcza radość?" - te słowa padają z ust mojej koleżanki z pracy, gdy dzieci nieco ponosi fantazja lub robią coś byle jak i na przekór. Moja córka swoją "twórczą radość" zaczęła okazywać stosunkowo niedawno (nie licząc razu, gdy w wieku 2,5 lat wzięła kształtki szlifierskie do wiertarki, które dziadek zostawił bez nadzoru i zrobiła "pisiu pisiu" na połowie mojego samochodu). Zawsze bez strachu dawałam jej wszelkie przybory piśmiennicze, ale ostatnio wpadło jej do głowy wykazywanie się większą kreatywnością. Od czasu, gdy nauczyła się pisać pierwszą literę swojego imienia testuje nowe sprzęty do pisania na... ścianie w pokoju. Dekoruje ją literkami według swojego uznania, ku rozpaczy mojej - w miejscach gdzie na ścianach przyklejone są ozdobne naklejki. Niestety zmyć tego nie można, jedyna opcja: zedrzeć wszystko i zamalować. Sytuacja powtórzyła się na razie trzykrotnie (i oby to był koniec). Wygląda to niefajnie. Zażartowałam, że zamiast dziecięcych ozdób powinna mieć na ścianie fototapetę, taką, gdzie jej dzieła artystyczne będą mało widoczne o na przykład taką:
źródło: http://www.centrumtapet.pl/

Babula Babalunga - Czytam sobie + zabawa dydaktyczna

Wydawnictwo Egmont ma w swojej ofercie wiele ciekawych książek dla dzieci. O przygodach Basi mogliście poczytać tutaj i tutaj, o "Liczę sobie" tutaj. Dziś chciałabym Wam przybliżyć kolejną serię.

Parasolki, parasolki

W czasie deszczu dzieci się nudzą... Niestety :( A jeśli ma się pod dachem piątkę (2 swoją i 3 gości), którą dodatkowo przy takiej pogodzie rozpiera energia, trzeba znaleźć sposób, by chwilę ich czymś zająć. W takich sytuacjach ubolewam nad faktem, że nie mamy zadaszenia tarasu, bo można by ich na trochę "wygonić", a nawet coś pokombinować na świeżym powietrzu. Cóż, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Zatem w deszczowej tematyce zabraliśmy się za tworzenie parasoli.
Z racji, iż dzieci są w wieku od 3-8 lat, każdemu dałam prawo wyboru i przyznam szczerze, że Wujkiem Google, pomógł mi przy wyszukaniu pomysłu dla najstarszego.

Po co Ci te okulary?

Wczoraj już wspominałam, że narzuciłam sobie wyzwanie - możecie o tym poczytać tutaj. Zatem dziś do południa wychodzę pobiegać, zabieram okulary i widzę zdziwioną minę Hani, która po chwili pyta: "Po co Ci okulary?". Spojrzałam na nią i pytanie wydało mi się logiczne - pełne zachmurzenie, zero promieni słońca, ale... wiało okropnie. Wyjaśniłam jej, że po to, by chronić oczy przed wiatrem, żeby mi nie łzawiły i żeby nic mi do nich nie wpadło. I krok za drzwiami w głowie zrodziła mi się pewna myśl...
Po powrocie szybko się ogarnęłam, zabrałam się za realizację tego co wymyśliłam po drodze i zaprosiłam Hanię na pogaduchy.

Rusz się jesienią!

Mój blog z założenia dotyczy rozwoju. Tym razem trochę o rozwoju ruchowym, ale dla odmiany nie dziecka, a... rodziców. Fanką regularnego uprawiania sportu od zakończenia liceum, gdy zrobiłam prawo jazdy i obowiązków nieco przybyło - nie byłam. Nie zaprzeczam, że uwielbiam pojeździć na rowerze, pograć w siatkówkę czy badmintona, a zimą wybrać się na narty, ale to wszystko uzależnione jest od warunków atmosferycznych.

Troszczymy się o inne stworzenia

Pogodne jesienne dni powoli odchodzą w zapomnienie. Zaczyna się robić deszczowo, a lada moment zawitają na stałe do nas mrozy. Z okna kuchennego często obserwujemy ptaki, które siadają na drzewie znajdującym się może ze 3 metry od domu. Tatuś ostatnio zaczął wspominać, że lada moment będzie trzeba zawiesić karmnik, żeby maluchy mogły sobie jeść śniadanko "w ciekawym towarzystwie" (sama lubię usiąść np. z kawą i popatrzeć sobie na nie).
I tak oto mam temat rozbudzający zainteresowania przyrodnicze i troskę o inne stworzenia.
Czym jest karmnik nie musiałam tłumaczyć, ale pokazałam Hani jak różne mogą być ich rodzaje (aktualnie posiadamy jeden wykonany przez tatę i drugi kupny). 
zdjęcia karmników pochodzą ze strony: http://www.sklepogrodniczy.pl/

Top 5 wyposażenia dziecięcego pokoju

Dzisiaj troszkę subiektywny temat. Nie każdy szkrab może mieć własny pokój, wszystko zależy od wielkości mieszkania. Jeśli jednak ma już własne lokum, każdy rodzic urządza je według własnego gustu. Wybór jest bardzo szeroki począwszy od mebelków typowo dziecięcych, a skończywszy na takich, które posłużyć mogą przed długie lata. Wymienię Wam 5 rzeczy bez których nie wyobrażam sobie pokoju dziecięcego (kolejność przypadkowa):

Robimy porządek w szafie - klasyfikowanie i inne zadania

Pomysł na kolejną zabawę jaką Wam proponuję powstał podczas wykonywania porządków w szafkach. Bodźcem było pytanie Hani: "dlaczego to tutaj chowasz?". Wiadomo, że każdy przedmiot powinien mieć swoje miejsce. Zabrałam się więc do pracy, aby stworzyć kolejne "pomoce dydaktyczne".

Chodzący Miś

Pewnie część z Was pamięta chodzącego Misia Yogi, którego robiło się w podstawówce na przedmiocie zwanym "praca technika". Bohatera bajki znało wówczas każde dziecko. Odświeżę nieco Wasze wspomnienia, lecz może ku rozczarowaniu niektórych Misia Yogi dzisiaj nie będzie, zastąpi go urocza koleżanka. A więc do dzieła!

Piosenki o misiu

Już wspominałam o fakcie, iż pluszowi ulubieńcy naszych dzieci mają swoje święto. Z tej okazji planuję jeszcze przynajmniej dwa wpisy o Miśkach. Tymczasem podrzucam Wam kilka piosenek o tych sympatycznych stworzonkach. Jeśli Wam się spodobają śpiewajcie je z Waszymi pociechami i bawcie się przy nich! (Linki do odsłuchania w tytułach).

Miś origami

Dzień Pluszowego Misia coraz bliżej więc pewnie pojawi się u nas kilka propozycji na wykonywanie prac w tej tematyce. Ubiegłoroczne możecie zobaczyć tutaj i tutaj. Tym razem miś origami. Kolory dowolne, jakie są u nas możecie zobaczyć sami.

Ratuj Króliczki - niestandardowa gra planszowa!

W blogosferze rozpoczęło się prawdziwe królicze szaleństwo. My również jesteśmy w gronie szczęśliwców obdarowanych przez firmę Egmont grą "Ratuj króliczki". I od razu Wam powiem, że podbiła on nasze serca za sprawą swej prostoty i uroczych bohaterów. 

Kolorowe bąbelki...

Mimo, iż miłośniczką chemii nigdy nie byłam, zawsze fascynowały mnie eksperymenty - do tego stopnia, że będąc w liceum kilka razy wybrałam się na otwarte wykłady na UAM. Przedstawię Wam kolejną propozycję, która wizualnie jest rewelacyjna - "moje" maluchy i w przedszkolu i w domu były zachwycone.

Basia i remont

Mam dla Was kolejną recenzję przygód rezolutnej Basi. Niedawno pisałam o Basi w lesie (tutaj), dzisiaj kilka słów na temat książki:

Basia i Remont 
(Z. Stanecka, M. Oklejak) Wyd. Egmont
Doczytajcie do końca bo jak zwykle mam dla Was propozycję zabawy edukacyjnej inspirowanej treścią. 

Deser, który zjada się z naczyniem: galaretkowa miseczka z owocami

Przedstawię Wam jak można wyczarować deser, który zjada się razem z "naczyniem". Tak, dobrze czytacie :) Ostatnio zobaczyłam filmik ze świetnymi galaretkowymi kubeczkami i od razu wiedziałam, że muszę coś takiego zrobić z Hanią. Problem w tym, że odwiedziłam wszystkie sklepy w okolicy, aby zdobyć zwykłe plastikowe, jednorazowe kubeczki w dwóch rozmiarach - i nic... Ale od czego ma się głowę pełną pomysłów...
Galaretka z owocami, deser który działa na zmysły, fajnie wygląda, słodko pachnie i dobrze smakuje :)

Król Gromoryk: Liczę sobie

Jak wiecie na moim blogu można znaleźć wiele propozycji rozwijających umiejętności matematyczne, która jest bardzo istotną nauką. Tym razem polecam Wam książeczkę z trzypoziomowej serii "Liczę sobie" Wydawnictwa Egmont

autorstwa Wojciecha Widłaka.

Jesienny obrazek kolorowany palcami i klejem

Podobno u ludzi oszczędnych i kreatywnych nic się nie zmarnuje. W myśl tej zasady postąpiłam tym razem. Ostatnio zrecenzowałam Wam grę (). Każdą z plansz trzeba było "wydusić" z ramki. Stwierdziłam, że te właśnie ramki można fajnie wykorzystać i tak oto zaproponowałam Hani kolejny sposób na stworzenie pracy plastycznej o tematyce jesiennej.

10 gier w 1 Clementoni + Konkurs PaTaToy

Tym razem przedstawiam Wam zestaw
10 gier w 1 Clementoni - Uczę się bawiąc
Przeczytajcie post do końca, bo czeka na Was niespodzianka od sklepu internetowego PaTaToy.pl

Ale najpierw o grze - na początek przytoczę co o mówi o niej producent:
"10 gier w 1 to zbiór edukacyjnych zabaw, który pomaga dzieciom w wieku od 3 do 6 lat w uczeniu się podstawowych pojęć, istotnych w edukacji przedszkolnej, takich jak: kształty i kolory, alfabet, liczby i ilości, rozwija również umiejętność logicznego kojarzenia i pomaga odkrywać świat."