Śmieszny ptaszek

Jak zrobić śmiesznego ptaszka? To bardzo łatwe. Wystarczy kilka naklejek i trochę fantazji.


Potrzebujemy:
- kartkę z konturem ptaka,
- naklejki,
- kredki.

 Wykonanie:
 Po kolei trzeba nakleić wybrane elementy. Moja Córka wybrała oczka, nosek który bardzo przypomina dzióbek, okulary...
... kapelusik, czuprynkę i uśmiech.
Na koniec nadała ptaszkowi kilka kolorów.

Pokaz slajdów:
video


0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Origami: odlatujący ptak

Kontynuując tematykę związaną z ptaszkami ponownie wyjaśniłam, że część z nich odlatuje do ciepłych krajów, tym razem jednak bardziej szczegółowo. Stąd też pomysł na dzisiejszą pracę.

 
 Wykorzystałyśmy:
- kartkę,
- koła: 1 duże, 5 średnich i 2 małe, 
- klej,
- ruchome oczko.
 
Wykonanie :
 1. Największe koło zginamy na pół, przyklejamy do kartki.
2. Średnie koło przyklejamy jako głowę (nie smarujemy całego, by móc później umieścić pod nim dziób).
 
 3. Tworzymy skrzydełka. Również zginamy średnie kółka na pół.
 
 4. By zrobić ogonek należy zagiąć dwie strony koła (jakbyśmy chcieli zrobić stożek). Następnie podnosimy połowę "brzuszka"(tutaj potrzebna była moja pomoc) i wklejamy ogon.
 
5. Najmniejsze koła także zginamy, z jednego robimy dziób wklejając go pod główkę, a z drugiego powstanie nóżka. Po ich zamocowaniu możemy wreszcie przykleić porządnie głowę i skleić brzuch.
6. Na końcu naklejamy oczko. Można zrobić z papieru - my mamy zapas ruchomych, wiec często z nich będziemy korzystać.
 
Przebieg wykonania w pokazie slajdów:
video

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Propozycja zabawy: odwzorowywanie

Bawimy się...

Zabawy w odwzorowywanie rozwijają logiczne myślenie, spostrzegawczość, wspomagają koncentrację, koordynację wzrokowo-ruchową, a także kreatywność, uczą rozróżniania kolorów i kształtów. Formy mogą być dowolne, dla maluszków polecam zabawę klockami, dla starszych, potrafiących dobrze posługiwać się ołówkiem można przygotować ćwiczenia na kartce. Poniżej przedstawię szczegóły.

Oto moje dzisiejsze propozycje zabaw z wykorzystaniem klocków, jednej z ulubionych zabawek mojej pociechy:

1. Układanie "budowli"
Przykład I.
Układanie wieżyczek. Można zacząć od jednokolorowych, z uwzględnieniem ilości klocków/wysokości. My wykorzystałyśmy trzy kolory.

a) Prostsze zadanie: Aby było łatwiej zaproponowałam, aby Hania po kolei brała klocki dokładając do wzoru.

b) Trudniejsze zadanie: zwiększamy ilość elementów, dowolnie dobierając kolory. Starszaki na pewno poradzą sobie z układaniem "z pewnej odległości". Efekt porównujemy po zakończeniu budowli i poprawiamy ewentualne błędy.
Przykład II.
Włączamy różne kształty, bardziej rozbudowujemy wzory. Z maluszkami zaczynamy od klocków jednego koloru, później dwóch, trzech itd. Można również ustalić, że nie trzeba trzymać się ułożonego schematu kolorów, a jedynie zwrócić uwagę na wielkość i kształt klocków. 

a) Tworzymy wzór, a dziecko układa identyczny. Jeśli popełnia błędy tłumaczymy spokojnie, krok po kroku, wskazując odpowiednie klocki palcem lub po prostu szykujemy tylko takie, których sami użyliśmy podczas tworzenia wzoru.

b) łatwa budowla z klocków plastikowych jednego koloru

c) Również niezbyt skomplikowana lecz tym razem z trzech kolorów.

d) wzór "jednopoziomowy".
2. Dostrzeganie zależności (układanie według powtarzającego się kodu).
4-5 latek sam powinien dostrzec zależność wg której ułożone są klocki.
Przykład I.
Zabawa z uwzględnieniem koloru. Jak mantrę powtarzamy: "żółty-czerwony-zielony, żółty-czerwony-zielony...". Jeśli dziecko mimo to ma problem, wskazujemy palcem na początek ciągu tłumacząc: "spójrz, jaki klocek jest po zielonym?"
 Przykład II.
a) Różne kształty: "klocek duży-mały, duży-mały" lub "prostokąt-kwadrat, prostokąt-kwadrat" lub "wysoki-niski, wysoki-niski". Dalej już dziecko samo sobie poradzi.
b) Komplikujemy zadanie: "Klocek duży-duży-mały, duży-duży-mały", można też wyklaskiwać rytm.

 3. Dla starszych dzieci, ćwiczenia na kartce:

Przykład I.
Kontynuacja kodu

Przykład II.
Uzupełnianie rysunku.

Przykład III.
Odwzorowanie z uwzględnieniem kolorów.

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Kartka okolicznościowa: Myszka Mickey

Kolejny pomysł na kartkę okolicznościową. Tym razem urodziny obchodzi ukochany kuzyn mojej Córeczki :), fanatyk Myszki Miki (Mickey - jeśli ktoś woli oryginalną pisownię). 
 
Wykorzystałyśmy:
- białą kartkę techniczną, 
- pisak,
- nożyczki, 
- kredki,
Do wnętrza:
- trzy kawałki kolorowego technicznego papieru w różnych kolorach,
- kryształki samoprzylepne, 
- cekiny kwiaty i motyl,
- klej (zwykły i magic),
- naklejki + cyferka 5,
- kawałek kolorowej kartki na świeczki. 

Wykonanie:
1. Złożyłam kartkę techniczną na pół. Naszkicowałam Mikiego, a następnie wycięłam go w taki sposób, by nie rozciąć lewej strony. Wszystkie szczegóły i kontur głowy obrysowałam pisakiem.
2. Oddałam kartkę w ręce Córki, by pokolorowała ją.

 3. Wycięłam trzy półkola, lekko ścięte, każde innej wielkości.
4. Hania zagięła rogi każdego z nich, a następnie przykleiła tworząc trzywarstwowy tort. Na szczycie nakleiła cyfrę 5 (właśnie tyle lat kończy nasz jubilat). 
 
5. Wycięłam kilka kolorowych świeczek. Zadanie Hani polegało na przyklejeniu odpowiedniej ilości na tort. Przy okazji poćwiczyłyśmy przeliczanie w zakresie 5.
6. Każdą warstwę ozdobiła inaczej: środkową kryształkami, dolną cekinami w kształcie kwiatów, górną motylem.
7. Stwierdziła, że chce jeszcze naklejki ze Smerfem grającym w piłkę, bo jej kuzyn też lubi kopać ([?]-ja nie mam takiej pewności:) ) i przykleiła je na uszach.

A tutaj wykonanie w pokazie slajdów:
video

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Pani Sowa z rolki po papierze

Za oknami coraz chłodniej, co dla mnie jest kolejnym dobrym pretekstem, aby rozwijać w dziecku zainteresowania przyrodnicze. Karmnik z pomocą Taty został już zawieszony. Może troszkę za wcześnie, ale za oknem często widać ptaszki.
Dlaczego trzeba je dokarmiać? - to także zostało wyjaśnione, podobnie jak fakt, że niektóre ptaszki odleciały tam, gdzie teraz jest ciepło. 

A w domu... wybór padł na panią Sowę z roli po papierze (można stworzyć każdego innego ptaka). Co prawda sów nie dokarmiamy i nie obserwujemy z okna, ale taką jaką zrobiłyśmy można wykorzystać do zabawy :). Dlaczego to pani Sowa a nie pan? Ponieważ oczka wykorzystane do dzisiejszej pracy mają długie rzęsy i powieki w kolorze różowym.

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Robimy pieczątki i...

ćwiczymy słuchanie ze zrozumieniem.

 
W szkołach duży nacisk kładzie się obecnie na czytanie ze zrozumieniem. Dwulatek czytać nie potrafi, więc rozwijamy umiejętność słuchania ze zrozumieniem (bardzo istotną!). Dziś wykorzystałyśmy do tego pieczątki otrzymane niegdyś w prezencie. Są one tematycznie powiązane. Powoli opowiadałam więc pewną historyjkę, a zadaniem Córci było wybranie tych postaci i przedmiotów, o których była mowa w zdaniu. Wszystko układało się w logiczną całość, powstała minibajeczka, której treść nie jest szczególnie wyszukana i wzniosła, a ma na celu jedynie sprawdzenie dziecka.
 
Wykorzystałyśmy:
- kartki (format A6),
- pieczątki (tusz),
- kredki (w późniejszym etapie)
 
Przebieg:
Pod każdą ilustracją zapiszę zdanie, które jej dotyczy. Oczywiście moja pociecha nieźle się przy tym ubrudziła.
Dawno temu w zamku żyła sobie królewna, która chciała wyjść za mąż.
Niestety zły Czarnoksiężnik chciał pokrzyżować jej plany. Sporządził więc w swoim kociołku magiczny eliksir...
...który zamienił jej wybranka w żabę.
Z pomocą przyszła Wróżka. Wyczarowała karocę i jednorożca, który miał pomóc odszukać zaczarowanego księcia (książę już się tutaj nie zmieścił :))
Księżniczka odnalazła żabę w koronie i pocałowała ją.
Odczarowany książę ożenił się z księżniczką i żyli długo i szczęśliwie.
 
Po zakończeniu obrazki zostały pokolorowane, a historyjka opowiedziana jeszcze ze trzy razy (jednak już bardziej szczegółowo i sensownie) :) 

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Smoothie z dynią

Moja pociecha bardzo lubi spędzać ze mną czas w kuchni i pomagać we wszystkim w czym tylko się da. Przez przypadek natknęłam się na przepis na dyniowe smoothie (zdrowe i pełne witamin:)) i postanowiłam go wypróbować. 

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Utwory tematyczne: Jesień

Oczywiście niektóre tytuły zawierają linki do odsłuchania (fioletowe) :)

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Wylepiane grzybki

Z jesienią kojarzą się nie tylko liście, jeżyki, wiewiórki i kasztany, ale także grzyby. Dzisiejsza propozycja dla mojej pociechy związana jest właśnie z nimi. Przy okazji wytłumaczyłam, że grzyby dzielą się na jadalne i trujące (dokładnie wyjaśniłam co to znaczy).
 
 
Potrzebujemy:
- kartkę,
- pisak,
- plastelinę.
 
 
Wykonanie:
Najpierw rysujemy grzyby (można też wydrukować). Ja wybrałam borowika i muchomora. Pokazałam jak dokładnie wyglądają w kolorze.
Następnie Córcia zabrała się do wylepiania. Od razu uczuliłam ją, aby dobrze rozprowadzała plastelinę i... o dziwo posłuchała mnie. Odrywała małe kawałeczki i naprawdę starannie wyklejała. Skąd moje zdziwienie? Otóż pamiętam tę formę pracy z przedszkola, dzieci trzyletnie (ba! niektóre 4-latki) nakładały bardzo grubą warstwę (byle szybko skończyć:)). Wiadomo, że mając kilkanaście osóbek do ogarnięcia nie jesteśmy w stanie wszystkich dopilnować, w związku z czym na jedną ilustrację często zużywany był cały wałek plasteliny lub nawet więcej.

Najpierw muchomorek


Następnie borowik 


Efekt końcowy. Jak na 2,5-latkę wykonanie bardzo zadowalające :)

A tutaj przebieg pracy:
video


0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Doświadczenie: "elektryzujący" balon

Doskonały i prosty sposób by pokazać dzieciom "magiczną" siłę elektromagnetyczną - przyciąganie bez pomocy magnesu.
 
Potrzebujemy:
- balonik lub linijkę plastikową,
- konfetti lub skrawki papieru,
- wełniany sweterek lub ściereczkę.
 
Wykonanie:
1. Balon dmuchamy.
2. Pocieramy balonik o sweterek.
3. Przykładamy balonik nad rozsypane konfetti i obserwujemy rezultaty.
 
Jeśli dobrze potarliśmy balonik powinien on przyciągnąć konfetti.
Są jeszcze inne opcje tej zabawy:
- można przyłożyć balonik do włosów i zobaczyć jak się elektryzują;
- puścić delikatny strumień wody z kranu i przyłożyć balonik - strumień powinien się "wygiąć" :)
 
Pokaz:
video
 

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Stopniowanie, porównywanie...

W nawiązaniu do postu dotyczącego rozwijania kompetencji matematycznych pokażę Wam jak u nas wygląda nauka stopniowania i porównywania (niższy-wyższy, mały-większy-największy, duży-mniejszy-najmniejszy).
1. Najpierw zabawa klockami
Po lewej stronie są zdjęcia słupków wyjściowych, po prawej - wykonanie zgodnie z poleceniami Mamy :), które były następujące:
Ad.1 Zbuduj wieżyczkę wyższą niż moja.
Ad.2 Zbuduj wieżę niższą od mojej.
Ad.3 Zbuduj wieżę taką samą jak moja.
Z zadaniem poradziła sobie śpiewająco.

2. Kolejny krok - dwa ćwiczenia z wykorzystaniem rysunków.

Oczywiście moja pociecha nie potrafi czytać, niemniej jednak każde zadanie musi mieć jasne polecenie, gdybyśmy w przyszłości chciały do niego wrócić. Z racji, iż granica tolerancji własnej woli jest u nas dopuszczalna :), po odpowiednim zaznaczeniu pozwoliłam jej pokolorować właściwy przedmiot.

a)Wybór największego
Wszystko poszło sprawnie, w tempie błyskawicy.
b) Wybór najmniejszego
 I tutaj tak się rozpędziła, że musiałam ją przystopować i zrobić chwileczkę przerwy, bo nadal zaznaczała największe. Odsapnęła troszeczkę i zadanie wykonała już poprawnie, aczkolwiek w pośpiechu pokolorowała wszystko na jeden kolor, byle jak :)

3. Krótkie pytania nt. wykonanych ćwiczeń:
1. Który motyl jest najmniejszy (średni, największy)?
2. (Wskazując dwa rysunki) Która kokarda jest mniejsza, a która większa?
3. Czy policzysz ile jest kredek?
4. Możesz pokazać, która ramka jest niebieska? Jakiego koloru są jabłka?

Wszystko to trwało krócej niż 10 minut, myślę, że nawet najbardziej zapracowany rodzic znajdzie taką chwilkę na ćwiczenia ze swoim dzieckiem.


0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Kompetencje matematyczne dziecka

Mówią, że matematyka jest matką wszystkich nauk

By ją zrozumieć niezbędne jest wykorzystanie wszystkich procesów intelektualnych, w tym m.in.: koncentracji uwagi, zdolności do podejmowania wysiłku intelektualnego, odporności emocjonalnej, prawidłowej koordynacji wzrokowo-ruchowej itd. [Krysiak B., 2014]. Oczywiście jest to zagadnienie bardziej złożone, lecz pokrótce chcę Wam przedstawić najogólniejsze informacje w tym temacie.

Kształtowanie kompetencji matematycznych rozpoczyna się już w okresie niemowlęcym, gdy dziecko za pomocą zmysłu wzroku poznaje otaczającą go przestrzeń. W wieku przedszkolnym działania związane z ich rozwojem obejmują następujące obszary:
1. Rozpoznawanie kształtów i kolorów;
2. Porównywanie: mniej-więcej-tyle samo, duży-mały, wysoki-niski itd.;
3. Tworzenie zbiorów, klasyfikowanie (ze względu na cechy jakościowe np. kolor, wielkość, kształt; jak i ilościowe: mniej-więcej);
4. Położenie przedmiotów w przestrzeni: na, w , pod, nad, obok, przy, na, przed, za…;
5. Rozróżnianie stron ciała (prawo-lewo);
6. Określanie czasu (krótko-długo);
7. Nazywanie dni tygodnia, miesięcy, pór roku;
8. Liczenie (używanie zarówno liczebników głównych: jeden, dwa, trzy; porządkowych: pierwszy drugi…; czy nieokreślonych: kilka, mało, wiele etc. oraz łatwe operacje związane z dodawaniem i odejmowaniem).

Każde z powyższych zagadnień możemy ćwiczyć w domu – praktycznie przy każdej okazji. Nie chodzi tu o męczenie dziecka by powtarzało ciągle to samo w kółko i opanowało wszystko w jeden dzień, istotne jest spontaniczne działanie. Poniżej podam najprostsze przykłady:
Ad.1 „Ta czerwona bluzeczka pasuje do czarnej spódniczki”, „zróbmy bukiecik dla babci z tych żółtych kwiatów”, „zobacz jak szybko kręcą się koła twojego auta”, „zbudujmy domek z prostokątnych klocków” etc.;
Ad.2 „Dam Tobie dwa ciasteczka i twojej siostrze dam tyle samo”, „masz więcej klocków niż ja”, „zbudowałaś wysoką wieżę, spójrz jaka moja jest niska”;
Ad.3 „Ty pozbieraj żółte klocki, a ja pozbieram zielone”, „jak myślisz, w czyjej garści zmieści się więcej cukierków – w mojej czy twojej? Porównajmy”;
Ad.4 Zabawa w szukanego jest dobrą metodą: „schowałaś się w skrzyni na zabawki, a twój brat pod krzesłem, z kolei Kasia jest za płotkiem”; „odłóż auto na półkę”;
Ad.5 Pamiętajmy podczas zabaw: jeśli stoimy przodem do malucha i wymawiamy komendę prawa ręka do góry, sami podnosimy lewą (małe dzieci nie mają rozwiniętej „odwracalności”), możemy też zastosować metodę, że np. zawsze ubieramy jako pierwszy prawy but, lub najpierw wkładamy prawą rączkę do rękawa.
Ad.6 „Na następną wizytę babci musimy poczekać kilka dni – to bardzo długo”,
Ad.7 Informujmy dziecko: „dziś jest poniedziałek, mamy piękny jesienny dzień…”
Ad.8 „Maszerujemy: jeden, dwa, trzy, cztery, jeden, dwa, trzy, cztery”, „Ty pohuśtasz się pierwszy, a Ola druga”, „Masz pięć klocków, a ja trzy ile muszę wziąć, aby mieć tyle samo ile ty?”

 

Literatura:
"Jak wspomagać rozwój przedszkolaka. Wspomaganie rozwoju myślenia dziecięcego i kompetencji matematycznych." red. K. Zielińska, B. Krysiak, wyd. Raabe, 2014;

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Origami: jeżyk z kwadratów

W dwóch wersjach - dla maluszków i dla starszaków.

Pokażę Wam jak zrobić jeżyka. Zaprezentuję dwa sposoby: najpierw łatwiejszy, a później bardziej skomplikowany.

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)

Kartka okolicznościowa: sukienka

Na imieninki kuzynki

 
Nadszedł taki okres, że w naszej najbliższej rodzinie co chwilę ktoś będzie obchodzić imieniny lub urodziny, więc kartki będą pojawiać się częściej.
Sukienka to idealna kartka dla dziewczynki. Pracę podzieliłam na trzy etapy.

Wykorzystałyśmy:
Do pierwszej części, wykonanej głównie przez mamę ze względu na stopień trudności:
- kartkę tekturową ozdobną (fakturowaną),
- wcześniej przygotowany szablon sukienki,
- nożyczki zwykłe, 
- nożyczki ozdobne, 
- ołówek, 
- kolorową karteczkę,
- dziurkacz ozdobny kwiatek,

Do drugiej części - ozdabiania:
- wstążeczkę, 
- piankowy kwiatek samoprzylepny,
- kolorowe cekiny samoprzylepne,
- cekiny w kształcie kwiatów i motyli,
- klej magic.

Do trzeciej części - życzeń: 
- dwie karteczki w różnych kolorach,
- nożyczki
- piankowy kwiatek samoprzylepny,
- klej.
 
 

Wykonanie: 
Etap 1.
1. Najpierw przygotowałam szablon - z pomocą linijki i kartki w grubą kratkę, na zwykłej kartce papieru. Następnie Hania zagięła tekturkę na pół, a ja odrysowałam na niej sukienkę i wycięłam. Tutaj mamy dwie opcje: można wyciąć tak jak ja: lewy rękaw i dół sukienki pozostają nierozcięte lub nie rozcinamy ramion u góry - w ten sposób kartka będzie otwierała się w inny sposób (od dołu). U dołu sukienki zrobiłam falbankę za pomocą nożyczek ozdobnych.
 
2. Zrobiłyśmy kołnierzyk: odrysowałam na kolorowej karteczce kształt dekoltu, a następnie dorysowałam drugą linię (jak na ilustracji 3.). Wycięłam ozdobnymi nożyczkami.
 
3. Za pomocą dziurkacza ozdobnego (my wybrałyśmy kwiatuszek) zrobiłyśmy na kołnierzyku wzorek. Aby był w miarę równy przytrzymywałam go, a Córcia wycinała. Następnie Hania przykleiła go na sukience.
 
Etap 2.
1. Wstążkę za pomocą magica zamontowała mniej więcej na połowie sukienki. Na środku ozdobiła powstały pasek samoprzylepnym kwiatkiem piankowym.
 
2. Następnie użyła samoprzylepnych cekinów i motylków i kwiatka by jeszcze bardziej upiększyć sukienkę.
 
Etap 3.
Wnętrze: z racji, iż jej Kuzynka jeszcze nie czyta ograniczyłyśmy się do prostej rzeczy - papierowego prezentu. Najpierw ucięłyśmy po skosie dwa przeciwległe rogi kwadratowej karteczki. Z innego koloru zrobiłyśmy dwa paski (dałam je większe nożyczki, aby mogła uciąć je jednym ruchem nożyczek - oczywiście kartkę odpowiednio przytrzymywałam ).
Paski naklejone zostały w pionie i poziomie na środku prezentu. W miejscu łączenia Hania dodała kwiatek (można zrobić kokardkę).
 
A oto przebieg wykonania:
video

 

0 komentarze:

Dziękuję za odwiedzenie bloga i pozostawienie komentarza :)